Kategorie

Archiwum: Luty, 2010

Ciąża a HIV

sobota, Luty 20th, 2010

Kobiety zakażone wirusem HIV i będące w ciąży – ten problem od dawna jest rozpatrywany przez specjalistów i wciąż nie znaleziono dokładnego rozwiązania. Z jednej strony lekarze są w stanie ograniczyć ryzyko do minimum, ale często jakimś kosztem i nigdy nie są w stanie wyeliminować go do końca. Problem zaczyna się już w trakcie ciąży, kiedy to lekarz ma obowiązek zaproponować kobiecie badania na występowanie wirusa HIV. Tak jest na zachodzie i w Stanach Zjednoczonych i takie też myślenie coraz częściej widzimy w Polsce. Kurację należy rozpocząć długi czas przed porodem – im wcześniej tym lepiej, bowiem dłuższy czas kuracji da szansę na urodzenie zupełnie zdrowego dziecka.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że bardziej narażone na zakażenie wirusem HIV są dzieci, których matka zaraziła się HIV w trakcie ciąży niż te, których matka była zakażona już w trakcie poczęcia. Jeśli chodzi o terapię – od 1994 roku w Polsce, stosuje się tzw. środek AZT. Okazuje się, iż jest to bardzo skuteczna metoda, bowiem wszystkie pacjentki, które stosują tę terapię rodzą zdrowe dzieci. Jeśli chodzi o sam poród, lekarz musi zachować szczególne środki ostrożności. Jest to kwestia bardzo skomplikowana i trudna jeśli chodzi o podjęcie decyzji. W przypadku „standardowego” porodu bowiem, tzn. poprzez poród kleszczowy, stymulacji czynności skurczowej czy nawet zabiegów diagnostycznych w trakcie porodu, dziecko jest narażone na kontakt z zakażoną krwią. Problem rozwiązuje cesarskie cięcie, ale i tutaj pojawia się duży problem. Układ odpornościowy matki jest wtedy mocno osłabiony i może dojść do tragedii. Położnik musi więc poważnie się zastanowić i stwierdzić czy warto ryzykować życie matki, by obniżyć szansę na zakażenie o 25%. Po samym porodzie, można w trakcie ośmiu miesięcy stwierdzić czy dziecko jest zakażone wirusem HIV.

Pozwala to, w tym gorszym przypadku, na zastosowanie w porę odpowiednich terapii. Pozwala to również na podanie dziecku leków antywirusowych, które mogą okazać się dla niego wielką szansą na normalne życie.

HIV w życiu codziennym

czwartek, Luty 18th, 2010

Często, będąc zdrowi jak rydz, nie zdajemy sobie sprawy z powagi zagrożenia jakim jest niewątpliwie wirus HIV. Ludzie, którzy na co dzień muszą się z nim zmagać i co tu dużo mówić – walczyć o przetrwanie, z pewnością zauważyli jak bardzo zmieniło się ich życie. Jak żyje się z HIV?

Na pewno nie łatwo, a czasami brutalna rzeczywistość może pokazać, jak bardzo nieczuła jest ludzka natura. Najgorszym przejawem tego jest przekonanie o tym, nawet lekarzy, ażeby głośno nie mówić o zakażeniu tym wirusem. W wielu przypadkach, specjaliści w te dziedzinie doradzają, aby zakażeni zachowywali się tak jak zwykle, nie mówiąc nawet najbliższym, bo i to może spotkać się z odtrąceniem. Nasza świadomość wciąż nie jest na tyle wykształcona, aby publicznie przyznawać się do takiego problemu jak HIV. Jesteśmy wciąż krajem ignoranckim, nietolerancyjnym i po prostu tchórzliwym. Wierzymy w stereotypy, a ważniejsza jest dla nas wiedza naszych znajomych, niż specjalisty – lekarza.

Nieinformowanie o problemie, może pomóc uniknąć zakażonym całej masy kłopotów – krzywego wzroku osób postronnych, czy nie przyjemnych sytuacji w np. salonie stomatologicznym. Na szczęście nasz kraj, jako pierwszy w bloku wschodnim, wprowadził leczenie retrowirusowi, dzięki czemu chorzy mają większe szanse na korzystną walkę z wirusem i co najważniejsze – walkę bezpłatną. Jest to wielki krok, który już uratował tysiące istnień. Bardzo pocieszające jest także to, że nosiciele wirusa HIV, dzisiaj żyją dużo dłużej, niż jeszcze dziesięć-piętnaście lat temu. To pokazuje, jak wielki krok do przodu poczyniono, jeżeli chodzi zarówno o walkę z HIV, jak i AIDS. Nie zmienia to jednak faktu, że zakażeni mają problemy w życiu codziennym natury, często zupełnie prozaicznej, o czym wspomniałem wyżej. Często bardzo ciężko jest sobie z tym poradzić i walczyć, wielu ludzi się poddaje, co nie powinno dziwić. Jak mówią specjaliści, to społeczeństwo sprawia, że zakażonym HIV żyje się trudniej. Wiedza o samym wirusie jest w naszym kraju spora, ale mało kiedy potrafimy wykorzystać ją w praktyce. Nie wolno odwracać się od nosicieli, szczególnie, gdy ci proszą o pomoc. To nie tylko dobry uczynek, ale obowiązek – w końcu to dokładnie tacy sami ludzie jak my, tylko posiadający pewien problem, z którym sami często nie potrafią dać sobie rady…

Zarażanie się HIV

piątek, Luty 12th, 2010


W dzisiejszych czasach zakażenie się wirusem HIV nie jest kwestią trudną – można mieć kontakt z krwią zakażonego, gdy samemu się tego nie wie, może nastąpić nieszczęśliwy wypadek w szpitalu albo inne, jeszcze bardziej tragiczne wydarzenia, o których słyszał już świat. Na początek jednak, warto zająć się tymi najczęstszymi możliwościami zakażenia się oraz wspomnieć o nieprawdziwych tezach, które mydlą oczy społeczeństwom. Najprostszym sposobem zakażenia jest używanie ostrych przedmiotów, wspólnie z osobą posiadającą wirusa HIV.

Nie chodzi tutaj tylko o strzykawki, bo to oczywiste, ale chociażby sztućce. Wspomniałem o strzykawkach – w przypadku używania tych samych, niezabezpieczonych, lecz to zjawisko występuje przede wszystkim u narkomanów, przekazujących sobie te same strzykawki (zjawisko to występuje coraz rzadziej, ze względu na świadomość narkomanów o zagrożeniu i pojawieniu się nowych metod przyjmowania narkotyków). Zakażenie może pojawić się także podczas ciąży – jeżeli matka ma wirusa HIV, prawdopodobieństwo występowania go u dziecka to nawet 30%. Jeżeli jednak matka korzysta ze specjalnych leków, a także rodzi poprzez cesarskie cięcie, nie ma praktycznie żadnego zagrożenia (maksymalnie 2%). Teraz warto wspomnieć o nieszczęśliwych wypadkach, do których dochodzi na każdym kroku. Ileż było sytuacji, w których robiono w szpitalu transfuzję zakażonej krwi. Ostatnio było słychać o jeszcze brutalniejszych przypadkach – chociażby o celowym zakażaniu HIV, co w żaden sposób nie ma związku z człowieczeństwem. Niestety, takie rzeczy również chodzą po ludziach, a my musimy być niezwykle uważni i mieć świadomość tego z kim się zadajemy, a także dociekać swoich praw w szpitalu.

Tam również jesteśmy narażeni i można powiedzieć, że poprzez potrzebę transfuzji krwi sami, choć nie celowo narażamy się na zakażeniem wirusa. Konieczne są zawsze wszelkie badania, a my powinniśmy wymagać od lekarzy, by ci je przeprowadzali i byli pewni, że dana krew jest jak najbardziej zdrowa i zdatna do transfuzji.

HIV a partnerstwo

poniedziałek, Luty 8th, 2010

Stały związek, jak wynika nie tylko z badań specjalistów, ale także z doświadczenia wielu ludzi, to związek bezpieczny. Bycie wiernym i nie uleganie pokusom, może uratować nam życie, a dobór odpowiedniego partnera to absolutna podstawa. Jeżeli chcemy być absolutnie pewni, że nie zarazimy się wirusem HIV, musimy o potencjalnym partnerze wiedzieć kilka podstawowych rzeczy. Najważniejszą z nich, jest wiedza na temat tego, ilu miał przed nami partnerów seksualnych. Im więcej ich było, tym większa była szansa zarażenia się wirusem HIV.

Wiele było już sytuacji zakażenia się wirusem HIV od partnera, który nie był z nami szczery, bądź sam nie wiedział o swoim zakażeniu. Nie mówię już o ekstremalnych sytuacjach, w których ktoś specjalnie zarażał inne osoby, bo to podchodzi pod absolutne wynaturzenie i zachowanie patologiczne. Bardzo ważne są także pytania o kontakty homoseksualne oraz używanie narkotyków – choć jest to trudne, niezbędne, aby poczuć się bezpiecznie. Rzecz jasna nie zawsze dowiemy się całej prawdy, ale nic tak nie poprawia poczucia bezpieczeństwa jak szczera rozmowa z partnerem oraz wspólne powiedzenie sobie, czego wzajemnie od siebie oczekujecie.

Potrzeba w pewnych sytuacjach pewności siebie i dobrania odpowiednich słów, a także zachowanie odpowiedniego tonu po to, aby nie urazić partnera. Jeżeli wszystko zostanie wyjaśnione – szansa na bezpieczeństwo i szczęśliwe partnerstwo, są bardzo blisko. Zdarzają się jednak nieprzyjemne sytuacje, w których jeden z partnerów nie jest osobą wierną. Wtedy należy zastanowić się czy warto być z kimś takim, bo nie dość, że nie wykazuje on zaangażowania w miłości, to jeszcze naraża nas na niebezpieczeństwa związane z wirusem HIV. Inną kwestią jest zakażenie się wirusem HIV w inny sposób, np. poprzez transfuzję krwi czy w salonie tatuażu. Wtedy związek zostaje poddany prawdziwej próbie i jest szansa na zweryfikowanie, czy faktycznie był to związek oparty na prawdziwej miłości i zaufaniu. Warto wtedy szczerze porozmawiać i wesprzeć zakażonego partnera, jednocześnie zapewniając go, że miłość jest absolutnie ważniejsza niż cokolwiek innego. To niezwykle istotne dla drugiej osoby.

HIV – leczenie

poniedziałek, Luty 1st, 2010

Jeżeli chodzi o wirusa HIV, ciężko w jego przypadku mówić o leczeniu. Do tej pory, nie wymyślono bowiem lekarstwa dla zakażonych, które całkowicie eliminowało by wirusa z organizmu. Każdy, który został zakażony, musi pogodzić się z tym, że przez całe swoje życie, będzie musiał stosować się do terapii lekarskich i zażywać lekarstwa – o dokładnych porach i w każdych, nawet najbardziej nieprzychylnych dla niego okolicznościach. Jak dotąd, HIV okazuje się najtrudniejszym do zniszczenia w organizmie wirusem, bowiem poprzez swoje ciągłe mutacje, ciężko zastosować dla niego konkretną, stała terapię. Zakażeni mają jednak duże szczęście, bowiem w 1996 roku wprowadzono specjalną terapię, którą stosuje się dzisiaj najczęściej i przynosi najlepsze rezultaty, czyli tzw. terapię antyretrowirusową (HAART).

Tylko w naszym kraju, terapią tą objętych jest ponad trzy tysiące osób, a warto wspomnieć, iż jest to leczenie bezpłatne. Polega ona na tym, że dla każdego zakażonego, indywidualnie dobiera się odpowiednią mieszankę leków (z około 20 dostępnych preparatów), która w konkretnych etapach atakuje wirusa. Celem nie jest tu usunięcie całkowite wirusa, ale zredukowanie go do minimalnej liczby tak, aby zainfekowani mogli normalnie kontynuować swoje życie. Jest to możliwe, bowiem odpowiednia terapia, niszczy cząsteczki wirusa w tak gremialnej części, że ciężko go później wykryć we krwi. Jest jednak kilka wad terapii – tabletki, jak już wyżej wspomniałem, należy zażywać regularnie, o dokładnie ustalonych godzinach i nie wolno nawet na chwilę jej przerywać. Grozi to bowiem skumulowaniem siły wirusa i błyskawicznym namnożeniu się go we krwi zakażonego.

Jest to jednak tylko ograniczenie czy też pewnego rodzaju obowiązek, który jeżeli zostanie dopełniony, pozwoli wydłużyć życie zakażonego, nawet do momentu śmierci naturalnej. To najważniejsze i pozwala dawać nadzieję tym, którzy są nieszczęśliwymi nosicielami wirusa HIV, który wciąż doprowadzić może do AIDS. Ta choroba z kolei, jest przewlekłą chorobą śmiertelną, z którą walka jest niezwykle trudna.